piątek, 13 lutego 2015

Piątek trzynastego

Mam nadzieję,  że  mimo 13 wszystko dzisiaj będzie szło gładko i przyjemnie. Niestety nie udało mi się zrobić zdjęć przedpokoju w formie ostatecznej - brak światła,  może w niedzielę  bo jutro po pracy też pewnie nie zdążę.  Żeby  jednak nie było bez zdjęć pokażę  szafę cze kuchenna z lat 50 przemalowana  dla mojej teściowej.  Były to pierwsze próby w okresie wielkiej fascynacji decoupage - em. Dzisiaj zrobiłabym to zupełnie inaczej :) , ale pasowało do kuchni, do klimatu i podobało się właścicielce a chyba o to chodziło.

Niestety nie mam zdjęcia sprzed malowania, ale szafeczka była w kiepskim stanie, zrobiona z płyty,  wielokrotnie malowana farbą olejna,  wymagała dużo pracy. Myślę że już niedługo znowu zmieni szatę  i to jest fajne ze jeden mebel może zmieniać się w zależności od tego jaki klimat chcemy uzyskać w mieszkaniu w sumie niewielkim kosztem finansowym i majac wielką  frajdę  przy pracy.  Pozdrawiam życzę miłego piateczku,
Dorota 

4 komentarze:

  1. Szafeczka jest rozkoszna, jak na pierwsze próby w decoupage to rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, powstała jeszcze jedna w innej kolorystyce dla mojej mamy - obie mamy musiały być traktowane jednakowo, jak znajdę zdjęcia to wstawię. Pozdrawiam Dorota

      Usuń
  2. Robi wrażenie. A wieszak z poprzedniego postu wręcz rewelacyjny !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję serdecznie za komentarz,
    Pozdrawiam
    Dorota

    OdpowiedzUsuń