środa, 10 czerwca 2015

Ciągle jeszcze jest wiosna...

Jest pięknie,  czerwiec zaczął się upałami. Parę dni  spędzonych na Mazurach pozwoliło na złapanie oddechu i regenerację sił, ale znów trzeba było pójść do pracy i wdrożyć się do codziennych obowiązków.  Jednym z przyjemniejszych,  co zresztą stale mnie zadziwia,  jest praca w ogródku.

Żeby nie było jest rękodzieło :) malowana konewka
Nie przypuszczałam, że praca przy roślinach może sprawiać przyjemność i dawać tyle satysfakcji, a jednak, kiedy patrzę na mój maleńki ogródek i kwitnące w nim roślinki to jestem dumna że jest tu tak ładnie i zielono.
Ostatni kwitnący rododendron
Czerwiec 2015
Trudno uwierzyć, że jeszcze tak niedawno był tu tylko piach i gruz. Oczywiście poczucie piękna jest bardzo indywidualne, ale dla mnie jest ładnie a co najważniejsze, dobrze czuje się w tym moim zielonym zakątku . Oczywiście jak każdy początkujący ogrodnik popełniam masę błędów :) szkoda mi każdej roślinki,  wiec sadze zbyt dużo i zbyt gęsto ale jest tyle pięknych roślin,  które koniecznie chce mieć no  i oczywiście  są takie którymi zostałam obdarowana i po prostu nie mogę ich nie posadzić. Oj trudno jest być ogrodnikiem amatorem na tak malutkim skrawku ziemi.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających a szczególnie komentujących moje posty.
Dorota