Jest pięknie, czerwiec zaczął się upałami. Parę dni spędzonych na Mazurach pozwoliło na złapanie oddechu i regenerację sił, ale znów trzeba było pójść do pracy i wdrożyć się do codziennych obowiązków. Jednym z przyjemniejszych, co zresztą stale mnie zadziwia, jest praca w ogródku.
 |
| Żeby nie było jest rękodzieło :) malowana konewka |
Nie przypuszczałam, że praca przy roślinach może sprawiać przyjemność i dawać tyle satysfakcji, a jednak, kiedy patrzę na mój maleńki ogródek i kwitnące w nim roślinki to jestem dumna że jest tu tak ładnie i zielono.
 |
| Ostatni kwitnący rododendron |
 |
| Czerwiec 2015 |
Trudno uwierzyć, że jeszcze tak niedawno był tu tylko piach i gruz. Oczywiście poczucie piękna jest bardzo indywidualne, ale dla mnie jest ładnie a co najważniejsze, dobrze czuje się w tym moim zielonym zakątku . Oczywiście jak każdy początkujący ogrodnik popełniam masę błędów :) szkoda mi każdej roślinki, wiec sadze zbyt dużo i zbyt gęsto ale jest tyle pięknych roślin, które koniecznie chce mieć no i oczywiście są takie którymi zostałam obdarowana i po prostu nie mogę ich nie posadzić. Oj trudno jest być ogrodnikiem amatorem na tak malutkim skrawku ziemi.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających a szczególnie komentujących moje posty.
Dorota
Ogródek nawet najmniejszy wymaga pielęgnacji i czułości, twojemu tego nie brakuje:))
OdpowiedzUsuńDziękuję, niestety jak wszystkim często brak mi czasu ale robię co mogę:)
UsuńPozdrawiam
Dorota